• Wpisów:46
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 01:22
  • Licznik odwiedzin:4 739 / 1790 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jejku, dzisiaj ostatni dzien tego roku, a jutro zaczynam nowe życie.O matko, to będzie piękne
21 dzień wyzwania
Jak wygląda Twój aktualny jadłospis?
Hmm... taki jak teraz w tym momencie to normalnie, a od 1 stycznia totalna zmiana, jeszcze bardziej zdrowo, więcej wody, mniej żarcia.
22 dzień wyzwania
Twój największy sukces w Twoim życiu.
No nie wiem, nie wiem. Mogę sobie uznać to, że jestem 3 albo 4 z całej szkoły w biegu na 60 metrów.
Wiecie, że prawie rok temu, gdy wybiła północ, fajerwerki strzelały, szampan się lał, pomyślałam sobie życzenie: Chcę być chuda. I przez ten cały rok zgubiłam tyle zbędnego tłuszczu, że wchodzę w spodnie z 5 klasy podstawówki, nie nosze już XL tylko M, nie mam już tak 'napęczniałej' twarzy i wgl czuje się lżejsza

Życze Wam wszystkiego dobrego na ten nowy rok. Osiągnięcia swojego celu i utrzymania idealnej sylwetki do końca życia Do siego roku chudzinki
  • awatar lilouu: Gratuluję tego, co udało ci się już osiągnąć i powodzenia. A tak szczerze, to masz niezłą motywację. Oby tak dalej ^^
  • awatar fatfuckfat: Niech bd coraz chudszy<3 gratuluje ;*
  • awatar drugsx: Tobie również szampańskiej zabawy i kontynuuj swoją pracę nad sylwetką, żeby w 2014 roku były już wpisy "uwielbiam patrzeć w lustro" :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzisiaj jadłam normalnie, tak jak przed zaczęciem odchudzania.
Nie wytrzymałam i normalnie musiałam sobie poćwiczyć coś. Odpaliłam sobie 10 min na nogi, a potem siedziałam jak głupia i oglądałam killera. Na serio nie ma teraz dnia żebym nie włączyła jakichś ćwiczeń i ich nie oglądała Boże, to lepsze od filmów

20 dzień wyzwania
Jak wyglądał twój przykładowy jadłospis, gdy nie byłaś na diecie?
Kurde, ciężko określić. Bardzo podobnie, chociaż dam taki bardziej różniący się z przed roku. No to tak. Wtedy jeszcze słodziłam herbatę, jadłam biały chleb, wpierdalałam dużo więcej no i to na tyle.
Matko, już nie mogę się doczekać tych turbo, killerów, skalpelów, ostrej diety, dzienniczka, być może od wiosny biegania
Pewnie jutro tez włączę jakieś nowo znalezione ćwiczenia i je wypróbuje. Ten typ tak ma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Święta, czyli dla mnie przerwa w diecie. Tak serio to Wam powiem, że wcale nie czułam się jakoś napchana, przeżarta czy jakakolwiek tam. Święta się skończyły, więc czas powrócić. Powrót z ogromną motywacją, bo mam nowy Internet,k tóry tak zapierdala, że mogę ćwiczyć wszystko co sobie włączę na yt. Och good, już widzę te godziny z Chodakowska na turbo Założyłam sobie dzienniczek, w którym będę zapisywała bilanse, ćwiczenia, efekty, itd. A więc wraz z dniem 1 stycznia startuję z ostrą pracą nad sobą Mam nadzieję, że za kilka miesięcy spodnie będą spadać mi z dupy, a fałdki to będę sobie mogła narysować na brzuchu mazakiem

Chciałabym znać swoja aktualna wagę, ale kompletnie nie wiem jak ją uzyskać. Wagi nie kupię, bo mi mamusia nie pozwoli i tak wgl to hajsu nie mam. I tez do kogoś kto ma wagę nie pójdę, bo jeszcze zobaczę tam jakieś liczby z kosmosu

Dobra, czas nadrobić wyzwania.
13. Czy kiedykolwiek zmuszałaś się o wymiotów po posiłku?
Nie i nie zamierzam.
14. Czujesz się dyskryminowana przez swój aktualny wygląd?
Yyy tak serio to nie.
15. Jakiej części ciała najbardziej nie lubisz?
Moich tłustych, stykających się, trzęsących się ud.
16.Która cześć ciała lubisz najbardziej?
Hmmm... Klatkę piersiową, bo widać mi żebra?
17. Co jest twoja największa słabością w diecie?
Hmmm... Niech pomyślę. Za dużo żarcia sera i picia mleka?
18. Twoje ulubione dietetyczne danie?
Moje cudowne, zajebiste i wyjebane w kosmos musli
19. Twoje ulubione 'zwykłe' danie?
Dużo ich jest, ale chyba to będą warzywa na patelnie z paluszkami rybnymi
Na dzisiaj koniec mojego jakże popierdolonego pisania, życzę Wam powodzenia i idę ozdabiać mój dzienniczek
  • awatar jakbycjadzia: nie waż się. lepiej się pomierz i sobie to zapisuj. to lepszy wyznacznik efektów :)
  • awatar Dziennik Treningowy Ann: u mnie w mieście można się ważyć normalnie w szpitalu :D nadal nie wiem czym jest to Twoje *cudowne, zajebiste i wyjebane w kosmos musli* :P
  • awatar chceczućsiędobrze: tyle motywacji ! : ) pięknie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kurde, mam taki zapierdol, że nie nadążam za wszystkim i niestety ćwiczenia odkładam na potem. Na bloga będę rzadziej wpadać. Trzeba ogarnąć te święta, a potem bierzemy się ostro za siebie
11 dzień wyzwania.
Na jakich dietach byłaś?
Tylko na tej co mam teraz.

12 dzień wyzwania
Miałaś kiedyś zaburzenia odżywiania?
Nie, nie miałam.
  • awatar fatfuckfat: Strasznie duzoteraz pracy jest ;/ damy rade ;)
  • awatar Perfekcja 22: Dzisiaj to będzie istny zapierdul z sprzątaniem ;p
  • awatar Gość: teraz jest dużo roboty więc ładnie tam pomagaj i trzymaj się! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jutro mam w szkole konkurs na kolędę i nasza klasa śpiewa ,, Do szopy'' i nikt nie umie tekstu, tylko refren Hahahaha, to będzie cudowne kolędowanie
Dzisiaj znowu sobie nie poćwiczyłam, bo musiałam sprzątać największy pokój w domu. Tam było strasznie. Nie dość, że remont tam jest to jeszcze rzeczy naniesione. Syf jak nie wiem co Podłogi nie widać było Ale wszystko się ogarnęło w 2 godzinki i teraz jest czyściutko

Bilans:

Śniadanie: 6 łyżek cudownego musli z 4 łyż jogurtu naturalnego

Obiad: 1/2 miski zupy cebulowej+ 2 kromki razowego z pestkami słonecznika+ 3 plasterki wędliny+ 200 g jogurtu naturalnego

Podwieczorek: trochę cudownego musli na sucho

Kolacja: 3 kromki ziarniaka z miodem i twarogiem

Pićku: 1 szkl zielonej, 1 szkl mleka, kilka łyków herbaty zwykłej z cukrem i cytryną (mamie podpiłam )

Aktywność to była w kurzu przy sprzątaniu
10 dzień wyzwania.
Jaką dietę aktualnie stosuję?
Zdrową. Po prostu ograniczam ilość i niektóre produkty.

Boże, popadam w nałóg, zaczynam liczyć kcal. Normalnie widzę tylko opakowanie i już sprawdzam, dzielę, mnożę i dodaje, ta matma wciąga.
  • awatar chudniemy<3: dobrze jest bardzo dobrze <3333
  • awatar Gość: przy sprzątaniu też się sporo kalorii traci, fajnie będziecie mieć jutro :P ładny bilans
  • awatar Gość: Matma tak jak liczenie kcal to samo zło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jedna z Was dodała w swoim poście propozycje prowadzenia dzienniczka odchudzania i uznałam, że to bardzo fajny pomysł i chyba zacznę go prowadzić od nowego roku, bo teraz to wiadomo, święta trzeba pobalować

Bilans:

Śniadanie: 10 łyż cudownego musli+ 1/2 szkl mleka

Obiad: jajecznica, 2 kromki chleba żytniego z ziarnami, 4-5 wafli ryżowych, 1 kromka żytniego z 2 plasterkami wędliny

Kolacja: 2 pierniczki mojej własnej roboty z odrobiną lukru (akurat sobie ozdabiałam )

Pićku: 1/2 szkl zielonej, 3 szkl mleka, 2 szkl kompotu

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 10 min. brzuch Mel B
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
9 dzień wyzwania.
Czy byłaś grubym dzieckiem?
Cóż, w sumie to nadal jestem dzieckiem, ale uznajmy, ze jestem młodzieżą
No więc, owszem, byłam grubym dzieckiem. Ze zdjęć wynika, że tak do 2 klasy byłam nawet w miarę, ale potem to normalnie jak kulka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Super normalnie, teraz już wszyscy wiedzą, że sobie hasam z Chodakowską na macie. Od razu milion pytań: a jak jesz? a ile ćwiczysz? z obciążeniem czy bez jak znajdujesz czas na to? jak możesz jeść płatki owsiane? I takie tam inne

Bilans:

Śniadanie: 2 kromki ziarniaka z pasztetem domowej roboty+ 1 łyż sosu pomidorowego

Obiad: udko kurczaka pieczone

Poobiad: 3 jabłka, 3 mandarynki, 4 plasterki wędliny

Kolacja: kilka suszonych śliwek, pestek słonecznika, rodzynek, 2 cząstki mandarynki

Picku: 1 szkl herbaty miętowo jabłkowej, 2 szkl mleka, 1 szkl zielonej

Przez głupią pracę z WOS-u nie mogłam dzisiaj nawet poćwiczyć. Kto zadaje przed samymi świętami takie pojebane prace. Gazetę o mojej gminie. Żal. Wiem, ze to nic, bo niektórzy to mają po 6 prac do napisania.

Nareszcie jutro normalne śniadania będą, bo uzupełniłam zapas mojego musli cudownego


8 dzień wyzwania.
Czy spotkałam się z niemiłymi uwagami dotyczących mojego wyglądu?
Tak, owszem. W sumie, nawet moja babcia (nie ta z wczoraj) wytykała mi, że jestem gruba. Jakiś tam daleki wuj taki komplement mi pocisnął, że jestem grubsza od własnej mamy, chociaż jest zupełnie odwrotnie. W szkole chłopaki śmiali się ze mnie, itd. jakt zawsze bywa. Ale teraz wiem, że mnie jebie ich opinia, robię to dla siebie i chuj im w dupę Dziękuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj mnie babcia opieprzyła za to, ze się odchudzam i już dramat, że ja wpadnę w jakaś chorobę, że w szpitalu będę leżała... No jasne, tak. To, że ograniczam jedzenie i nie jem śmieciowego żarcia, na pewno zaprowadzi mnie do anoreksji. Przecież ja się nie głodzę, nawet jakiejś diety na kcal nie prowadzę, ja pierdole

Bilans:

Śniadanie: 4 pierogi z serem+ 2 łyz jogurtu naturalnego+ jabłko

Obiad: 2 łyż kaszy gryczanej + pierś duszona z kaczki+ 3 łyz sałatki z czerwonej kapusty z majonezem

Poobiad: kilka małych ciasteczek domowej roboty+ 3 pierniczki tez pieczone przeze mnie

Podwieczorek: kilka łyżek sałatki: gotowana marchew, kurczak gotowany, pietruszka gotowana, kukurydza, cebula, majonez

Pićku: 2 szkl cappuccino, 1 szkl zielonej, 1/2 szkl kompotu, 1 szkl wody

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. legs on fire POP Pilates
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany


7 dzień wyzwania.
Jak się czujesz z aktualną waga?
Yyy wagi swojej nie znam, ale wiem jedno: czuję się GRUBO
  • awatar I want to be skinny.!: Łooo ile ćwiczeń :D Znam to, do mnie mama, że ja wpadnę w jakąś chorobę lub obsesje. ;)
  • awatar fatfuckfat: ślicznie jesz, a ćwiczenia - bosko :* Takie są babcie xD
  • awatar chceczućsiędobrze: Pięknie Ci poszło : ) ach... babcie tak mają , nawet jak jem to wciąż za mało , ajć trzeba mieć do nich cierpliwość.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Bilans:

Śniadanie: 2 kromki ziarniaka z pasztetem domowej roboty + 5 cienkich plastrów sera żółtego+ 1 łyż sosu pomidorowego

Obiad: 2 kromki ziarniaka+4 cienkie plastry sera żółtego+łyz sosy pomidorowego+jabłko

Kolacja: 2 cienkie plastry sera żółtego+ 150 g jogurtu naturalnego+ kilka małych ciasteczek domowej roboty

Pićku: 1 szkl zielonej, 1 szkl wody, 3 szkl mleka
Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. legs on fire POP Pilates

6 dzień wyzwania.
Yyy tak na serio to tam na obrazku nie ma dnia 6 wgl, taka tam mała pomyłeczka A więc wezmę z 7. Dlaczego chcę schudnąć? Dlatego żeby czuć się lepiej w swoim ciele, być lżejszą i ładniejszą. Żeby inni zazdrościli mi tego, co osiągnęłam poprzez ciężką pracę nad sobą, pełna wyrzeczeń i postanowień. Nie chcę widzieć siebie w lustrze jak jakiegoś słonia. Nie chcę, aby babki w sklepie z ubraniami patrzyły się na mnie jak pojebane i dawały mi do zrozumienia: Na chuj grzebiesz w tych ubraniach?I tak nie ma twojego rozmiaru.
  • awatar I want to be skinny.!: Taak! Niech babki w sklepach zazdroszczą nam figury. :D Fajnie ćwiczysz i niezły bilans. xD
  • awatar madameskinny: A może szóstego dnia jest przerwa? :D świetnie Ci idzie, cudowny trening i bardzo smaczny i zdrowy bilans :p
  • awatar niespelniona00: jak zawsze ładny bilans i jak dużo ćwiczysz:P ja też chcę czuć się lepiej w swoim ciele, a brakuje mi jeszcze trochę do tego...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Bilans:

Śniadanie:3 kromki razowego z dżemem

Obiad: 4 łyż ziemniaków, kawałek ryby w panierce, sałatka z ogórka kiszonego z majonezem

Kolacja: 2 kromki razowego, 3-4 wafle ryżowe, kawałek ryby z obiadu, trochę sałatki + jabłko + kilka rodzynek

Pićku: 1 szkl wody, 1 szkl rumianku, 1 szkl kompotu, kilka łyków herbaty z cytryną i cukrem

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 10 min. brzuch Mel B

Jedziemy z coraz to dłuższymi treningami

Ej, mam pytanko Miała któraś z Was internet z T-mobile? Dobrze Wam chodził?
5 dzień wyzwania:
Jedno ze zdjęć, które mnie inspiruje, powyżej
  • awatar hypokalaemia: ładny bilans i ćwiczenia :) zdjęcie również mam internet z t-mobile, działa dobrze, ale jak wykorzystasz ileśtam mega to Ci spowalniają i to jest najgorsze, gg działa bez zarzutów, tak samo jak inne apki, ale już jak wchodzisz w przeglądarkę to widać różnicę po spowolnieniu :) ale fakt faktem, jeżeli korzystasz praktycznie tylko z gg np, to mega zostają dłużej :)
  • awatar MyBoringLife: Piękne *.*
  • awatar Gość: naprawdę ładnie ćwiczysz :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Normalnie nie wytrzymam ze śmiechu Te debile z mojej klasy zobaczyli choinkę w szkole i stwierdzili, że jak cukierków i łańcuchów nie ma, to nie choinka Więc zabrali się do pracy na lekcji religii tnąc cały zeszyt Zrobili go tak z 2 metry i chcieli go powiesić, ale im ksiądz nie pozwolił Zaradni gimnazjaliści po lekcjach pognali do szatni i przyozdobili ją swoimi pięknymi łańcuchami Taki talent się marnuję

Bilans:

Śniadanie: 3 łyż cudownego musli, 2 kromki razowego, 2 plasterki szynki, 2 pomidorki

Obiad: 3 małe chochelki zupy pomidorowe z makaronem+ 1 kromka razowegoz miodem+ jabłko

Kolacja: 3 kromki razowego+ 1 plasterek wędliny drobiowej+ 3 łyżeczki jogurtu wiśniowego+ jabłko

Pićku: 1 szkl rumianku z miodem, 0,75 litra wody, łyk herbaty czarnej z cukrem (koleżanka pokazywała mi jak ją przesłodziła wwaliła 5 łyżeczek cukru )

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. Tiffany boczki

No teraz trochę więcej się pocę przy tym skalpelu
4 dzień wyzwania:
Hmm... realny cel? Waga odpada, zostają wymiary. Ile ich chciałabym zgubić? Oczywiście, ze jak najwięcej, ale ma być realnie Więc ogar Na pewno marzy mi się 6 z przodu w talii, 4 z przodu w udzie, 7 z przodu w brzuchu i żeby mi ryj się zmniejszył Realne cele, co nie?
  • awatar madameskinny: Omnomnom, ale pysznie i zdrowo u cb! :33 kurcze i tyld ćwiczeń. I mega pozytywnie u Ciebie, strasznie mi się podoba Twoje podejście :p trzymaj się ciepło! :*
  • awatar chceczućsiędobrze: haha i teraz choinka jest piękna! wow wow ile ćwiczeń no no no pięknie <3
  • awatar hypokalaemia: to się namęczyli :D ładny bilans, jak będziesz dużo ćwiczyć i jeść jak teraz to dobrze pójdzie, dojdziesz do celu, powodzenia, trzymam kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bilans:

Śniadanie: 6 łyżek cudownego musli na sucho

Przedobiad: 6 kromek chlebka żytniego z ziarnami+ 6 plasterków wędliny drobiowej+ 3 pomidory

Obiad: 5 wafli ryzowych z algami, bananem i kokosem + 2 plasterki szynki+ 1 pomidor+ 2 łyż rodzynek

Kolacja: kilka rurek makaronu

Pićku: 1 szkl zielonej, 1 szkl rumianku z łyżką miodu,1 szkl wody, 2 szkl mleka

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 8 min. abs Brzuch Mel B

Muszę skończyć z tym mlekiem do cholery jasnej
3 dzień wyzwania
Foty są w moim tajnym archiwum
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wow, dzisiaj zachodzę do szkoły, a tam stroiki świąteczne Święta się zaczęły
Bilans:

Śniadanie: 8 łyż cudownego musli na sucho

Obiad: 5 kromek chlebka żytniego z ziarnami+ 5 plasterków pasztetu domowej roboty+ 2 plasterki ogórka kiszonego

Kolacja: 12 łyżeczek cudownego musli + 1 szkl mleka+ 1 łyżeczka kakao+ 2 łyżeczki miodu+ garść rodzynek

Pićku: 1 szkl zielonej, 2 szkl mleka, 2 szkl wody, 1 łyk coli

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel
- 10 min. legs on fire POP Pilates

2 dzień wyzwania:
Wymiary już podane są we wcześniejszym wpisie
 

 
Dzisiaj było bardzo dobrze. Nie powiem, że idealnie, ale bardzo dobrze

Bilans:

Śniadanie: 6 łyż mojego cudownego musli na sucho

Przedobiad: 2 kromki ziarniaka, 3 plasterki wędliny drobiowej, 2 łyżki sałatki ogórkowej ze słoika

Obiad: 2 jabłka, 3 banany

Kolacja: kilka kopytek + 4 łyżeczki jogurtu wiśniowego+ banan

Pićku: 1 szkl zielonej, 1 szkl wody

Aktywność:
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- Skalpel

Yyy, ze tak się wypowiem: rwałam się cały czas do tego skalpela, myśle sobie, że się wyćwiczę wreszcie, że się wypocę... A tu takie zaskoczenie. Robiłam go całego dokładnie. Pilnowałam oddechu itd. i stwierdzam, że potem to ja się nie zalałam. Było wręcz przeciwnie. Czoło miałam tylko lekko wilgotne i z tyłu plecy tez lekko mokre. Po treningach z Mel B więcej się pocę. Tak w sumie to sporo się zmęczyłam przy nim. Nogi napieprzały jak chuj. Przynajmniej czuć, że coś pracuje Jestem jakaś nienormalna czy coś? Każdy o kim słyszałam kto ćwiczył skalpel to nie wytrzymywał całego. Dziwne. Może to przez to, że już jestem przyzwyczajona do takiego wysiłku? A może z kolejnym dniem bd się coraz więcej męczyć?

Przyłączyłam się do wyzwania

Dziś punkt 1.
Wagi swojej nie znam. Nie mam się jak zważyć, bo wagi nie posiadam. Wzrostu mam 160 cm.
  • awatar Gość: Jest bardzo dobrze, czego się czepiasz. Ja nawet do połowy skalpela nie wytrzymuje :P
  • awatar madameskinny: Skalpel z początku faktycznie jest trudny ale po tygodniu czy dwóchjjuż nie będzie stanowił wyzwania, zobaczysz :) bardzo fajnie ci idzie! ;)
  • awatar hypokalaemia: też mam 160 :) pewnie twój organizm jej przezwyczajony do wysiłku, wcale nie dziwne, jeśli dużo ćwiczysz, ale z jednej strony to przecież dobrze :) wybierz ćwiczenia, które będą bardziej na ciebie działać bilans też jest okej, powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No po prostu super. Zajebiście kurwa. Przez te 3 dni nawpierdalałam się tyle, że by mi to na 2 tygodnie starczyło. W piątek jeszcze jakoś to było, zboczeniem był tylko mikołaj z czekolady i czekoladka. Sobota zaczęła się nieźle. Z samego rana spacerek godzinny, potem śniadanie którym było jabłko. Z okazji tego, że sprawiedliwości nie ma i świat się kończy, razem z koleżankami zrobiłyśmy sobie babski wieczorek. Moja rolą były desery, więc razem z mą bff natworzyłyśmy takie śliczne wytwory, ze szkoda było ich jeść. Nareszcie odzwyczaiłam się próbować podczas gotowania. Zawsze było lizanie miski, albo masy, a teraz potrafię się opanować.
Dalej już nie pisze, bo to się w głowie nie mieści, żeby o 3 w nocy żreć orzechy
A więc zakończyło się to godzinnym spacerkiem podczas którego myślałam, e odmarzły mi palce. Wracałam sama, było zimno, więc zrobiłam sobie jogging Od razu poczułam się lżej.
Całe popołudnie przeleżałam, bo tak brzuch mnie napierdalał. Nigdy więcej takiego wpierdalania. Koniec wymówek. Kurwa trzeba ogarnąć tą dupę, bo z takim zachowaniem daleko nie zajadę.
Nie przewidziałam jednego. Wydało się, że ćwiczę. Fak end szit! Moja jakże mądra siostra postanowiła zaprezentować mnie podczas ćwiczeń. Żal. Opowiedziała ze szczegółami, jak wyklinałam Chodakowską. Super. Po tej cudownej opowieści jedna koleżanka opowiedziała mi jak ona ćwiczyła 2 tygodnie skalpel. Druga opowiedział o swojej siostrze, która tez z nią ćwiczyła i zrezygnowała, bo wybrała basen. Trzecia uznała, że ona tez by ćwiczyła, gdyby nie mieszkała w bloku i ciągle ktoś by jej się nie kręcił. A moja bff uznała, że jestem pojebana i tyle w tym temacie. Ale to określenie pozytywne

A więc od jutra cza się ogarnąć i wrócić do rzeczywistości. Przestrzegać diety i ćwiczyć. Może jutro odpalę skalpel

Aaa i jeszcze dodam, że spierdoliłam wyzwania. 3 dni rozpusty i wszystko się zjebało.
Muszę sobie ustanowić jakieś zasady posiłków. Coraz częściej zastanawiam się czy nie zacząć 1000 kcal...
  • awatar hypokalaemia: nie odpuszczaj, dasz radę
  • awatar madameskinny: Taak 1000 kcal to zdecydowanie za mało! Dobrze jadlas do tej pory a jesli nie chcesz miex traumy związanej z liczeniem każdej kalorii po takiej diecie to stanowczo odradzam! :)
  • awatar drugsx: 1000cal do za mało.. Przez ten weekend też nieźle folgowałam, łącznie to mi chyba ze 3 tabliczki czekolady poszły :| i tylko spacerki, żadnych treningów w sb i ndz :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Bilans:
Śniadanie: 6 łyż cudownego musli+ 1/2 szkl mleka

Przedobiad: kilka czipsów (ja pierdole kurwa mać!)

Obiad: 2 łyżki zupy ogórkowej (małe chochle) +3 kromki razowego+ 2 kromki razowego z miodem+ gruszka+ 5 suszonych śliwek

Kolacja: grahamka+ 4 cieniuteńkie plastry sera żółtego+ 1 łyżeczka keczupu+ 5 łyz cudownego musli+ 1/2 szkl mleka + gruszka + 1 cząstka jabłka

Pićku: 1/2 szkl zielonej, 1 szkl mleka, 2 szkl kakao (mleko, gorzkie kakao, 1 łyżeczka miodu)

Aktywność:
- 13 dzień wyzwania z przysiadami
- 13 dzień wyzwania z nożycami
- 13 dzień wyzwania ze skrętoskłonami

Normalnie tymi czipsami zjebałam sobie bilans. Ale z własnej woli ich nie kupiłam, tak wgl to koleżanka kazała mi je kupić za jej hajs i jak wracałyśmy do domu to oczywiście poczęstunek, no to ok wezmę te 2 i bd je żreć przez całą drogę. No ale niestety druga koleżanka, tylko bierz i bierz, aż wreszcie mi do ust prawie wsadziła. Normalnie z nimi bardzo ciężko jest się powstrzymać, ale miło spędza się czas i nie żremy jak siedzimy tylko zawsze w marszu
Dzisiaj dostałam znowu lizaka i mam już kolejnego do kolekcji w moim pudełku
Dobra, koniec już. Miało być przecież podsumowanie pierwszego miesiąca mojego odchudzania

1.Łączna aktywność wykonana w tym czasie: 1395,5 min.~32 godziny
Oraz niewliczana w godziny:

- 13 dni wyzwań z przysiadami, skrętoskłonami i nożycami
- 50 brzuszków
- 430 unoszeń na każdą nogę

2. Złamany 1 i 2 punkt mojego dekalogu odchudzania.

3. Wymiary- co prawda są one po trzech tygodniach, bo mierzyłam się po pierwszym tygodniu. Powiem krótko, szału nie ma, dupy nie urywa.

Klatka piersiowa: było: 83 cm, jest: 81 cm -2 cm
Talia: było: 74 cm, jest: 72,5 cm -1,5 cm
Brzuch: było: 87 cm, jest: 87 cm -0 cm
Udo: było:57 cm, jest: 56 cm -1 cm
Udo nad kolanem: było: 46 cm, jest: 45 cm -1 cm
Łydka: było: 35 cm, jest: 35 cm -0cm

Razem: -5,5 cm

POSTANAWIAM, IŻ TYLKO SKOŃCZĄ MI SIĘ CZERWONE ŚWIĄTKI, OD RAZU BIORĘ SIĘ ZA SKALPEL EWY CHODAKOWSKIEJ ( Co z tego, że mnie ona wkurwia, patrze na siebie, a nie na nią)
( Hyhy, nagrałam se na telefonie i teraz bd go miała cały czas )
  • awatar chudniemy<3: :O Jejciu świetnie są rezultaty to najważniejsze powodzenia i wytrwałości <3
  • awatar Stay strong.: najwazniejsze ze sie nie poddajesz ! a te pare chipsow to pikus przy takiej ilosci godzin wycwiczonych :** !!!
  • awatar ModelLife: Super Ci idzie! Oby tak dalej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ja pierdzielę, dzisiaj mi się zaczęły czerwone świątki i stwierdziłam, iż niekomfortowo czuję się przy niektórych ćwiczeniach, więc je sobie odpuściłam

Bilans:

Śniadanie: 6 łyż cudownej owsianki+ 3 łyż jogurtu wiśniowego

Przedobiad: 3 kromki razowego+ 4 plasterki wędliny + sałata+ mały lizak ( 23 kcal)

Obiad: 2 naleśniki z dżemem truskawkowym + 1 naleśnik bez niczego + gruszka+ jabłko

Kolacja: gruszka+ kilka suszonych śliwek

Pićku: 1 szkl zielonej, 3 szkl kompotu, 1 szkl mleka

Ach z tym lizakiem to mogło być gorzej, bo lizaki były dwa i jeszcze był baton, ale sprytna ja schowałam resztę do pudełka i dam komuś na mikołajki

Aktywność:
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- 12 dzień wyzwania z przysiadami
- 12 dzień wyzwania z nożycami
- 12 dzień wyzwania ze skrętoskłonami

Jutro zrobię podsumowanie całego miesiąca

Trzymam za Was kciuki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzisiaj jak wracałam ze szkoły urwał mi się pasek od torby Musiałam ją nieść na rekach. Boże, jak ja ja potem odłożyłam... Normalnie czułam się jakbym ciężary podnosiła Taka tam siłka w drodze ze szkoły

Nie poszłam na wf, bo stwierdziłam ,ze nie bd słuchała jak ten cham i prostak drze na nas mordę i wyzywa nas od bez mózgowych osłów Oczywiście moja wychowawczyni już, czemu cię nie było? U lekarza przecież byłam Ten lekarz nazywa się łóżko i spanie

Mieliśmy jechać z okazji Mikołajek na łyżwy, ale oczywiście, nauczyciele się nie zgodzili, bo podobno tak źle się uczymy, że to nam na gorsze wyjdzie. Ta jedna lekcja anglika czy geografii na pewno zmieni moje życie Co im to zmieni? Moglibyśmy w ogóle nie przyjść tego dnia do szkoły i co? Nauczyliby nas czegoś? No więc podsumowując, Mikołajek nie będzie, wigilii klasowej nie będzie, dnia kobiet nie będzie, choinki nie będzie, nic kurwa nie będzie, bo się źle uczymy! Żałosne W takim razie dnia nauczyciela i imienin tez nie będzie Cukiereczek tu, cukiereczek tam, a dupa rośnie.

Starczy tego wyżywania się

Bilans:

[10.00]: 8 łyż cudownego musli+ mleko

[17.00]: makaron z sosem pomidorowym i kurczakiem: 2 porcje + 3 kromki razowego z miodem

Pićku: 1 litr wody, 1 szkl zielonej, 1 szkl mleka, kilka łyków herbaty mojej siostry (czyli z cukrem)

I tak właśnie rozpierdala się swój metabolizm. Poprzez lekcje do 17 Applause

Aktywność:
- 10 min abs nogi Mel B
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 8 min. abs Brzuch Mel B
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 11 dzień wyzwania z przysiadami
- 11 dzień wyzwania z nożycami
- 11 dzień wyzwania ze skrętoskłonami

Coś miałam jeszcze napisać, ale zapomniałam co
Zliczyłam wszystkie '' w tym wpisie. Wyszło 15 razem z tą No teraz 16.
  • awatar deszczowa_nimfa: ile razy mi się ten pasek od torby urwał to nie zlicze xd pięknie Ci idzie :)
  • awatar Stay strong.: hahha, u nas tez nie chcieli nas puscic, a w koncu wyszlo na to ze nie jada osoby ktore nie chodza do szkoly xdd extra Ci poszlo :*!!!!!
  • awatar Utuczona: podoba mi się twój blog, fajnie się czyta ,podziwiam za ilość ćwiczeń i zazdrosze ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
O em dżi! Cóż za podnieta 4 tygodniem Hahaha, niektórzy mają juz po 5 miesięcy debilu No ale ja jestem na 1 i jest fajnie
To tyle monologu ze samą sobą

Bilans:

[7.00]: 6 łyż cudownego musli + 4 łyż jogurtu wiśniowego

[14.00]: 3 kromki razowego, kotlet schabowy, trochę surówki z pora, marchwi, jabłka + trochę cudownego musli na sucho

[16.00]: trochę cudownego musli na sucho+ 1 kromka razowego

[18.00]: ok. 4 łyżek ryżu, kotlet schabowy, łyżka surówki+ 4 mandarynki

Pićku: 2 szkl wody, 2 zielone z łyżeczka miodu

Aktywność:
- 10 min abs nogi Mel B
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. Tiffany boczki
- 8 min. abs Brzuch Mel B
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 10 dzień wyzwania z przysiadami
- 10 dzień wyzwania z nożycami
- 10 dzień wyzwania ze skrętoskłonami

Wow! Po tych 105 przysiadach jak wstanę i zaraz na schody... Boże, czuje się jakbym latała

A tak właśnie chce wyglądać...

No, ewentualnie tak:

I tak obie są piękne i być może poprawione w gimpie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ale się wyspałam, jak nigdy. Poszłam o 23 spać i wstałam o 12

Bilans:
[12.00]: kilka łyżeczek mojego cudownego musli na sucho
[14.00]: kotlet schabowy, ziemniaki pieczone, marchewka duszona
[16.00}: jabłko, pomarańcza
[17.00]: ziemniaki pieczone
Pićku: 3 szkl wody, 2 zielone, 1 szkl mleka

Aktywność:
- 10 min abs nogi Mel B
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. Tiffany boczki (tylko połowę zrobiłam)
- 8 min. abs Brzuch Mel B
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 9 dzień wyzwania z przysiadami
- 9 dzień wyzwania z nożycami
- 9 dzień wyzwania ze skrętoskłonami


Ach ten obiad, brak słów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kompletnie jestem wyczerpana. Chce mi się spać. Całe 5 godzin łaziłam po mieście za płaszczykiem, butami, itd. Ale na szczęście znalazłam za 300 zł. Dużo, ale jako jedyny spełniał wszystkie wymogi. Butki sobie zawaliłam na koturnie, mój pierwszy koturn normalnie Troszeczkę kolor płaszcza mi nie podoba się za bardzo i zlewa się trochę z czapką i szalikiem. Ale już nie mam wyboru, za ta kasę to ja w nim będę chodzić do końca liceum normalnie
Jak ja się w to wszystko ubrałam to byłam wysokości mojego taty i wyglądałam na 20 lat, hahaha
Bardzo dziwne. Obeszłam pól miasta. Ponad 20 sklepów i tylko 3 choinki!!! Straszne. Przecież już jutro grudzień, a tu tak mało świątecznej atmosfery. Polska biednieje

Bilans:

Śniadanie: 6 łyż cudownego musli+ 1/2 szkl mleka + pomarańcza

Przedobiad: 2 bułki z ziarnami + 1 plaster sera żółtego

Obiad: 3 kromki razowego, 2 plasterki wędliny, jajko na twardo, 3 plasterki sera żółtego, kilka kropel keczupu
+ pomarańcza

Kolacja: jabłko pieczone z cynamonem i cukrem waniliowym + plasterek sera żółtego

Pićku: 1 szl wody, 3 szkl mleka z miodem, 1 szkl rumianku, 1 szkl zwykłej herbaty z miodem

Aktywność:
- 5 godz łażenia po mieście
- 8 dzień wyzwania z przysiadami
- 8 dzień wyzwania z nożycami
- 8 dzień wyzwania ze skrętoskłonami


Dzisiaj sobie odpuszczam, bo jestem zbyt zmęczona. To gorsze niż bym zrobiła 2 h treningu


Przesadziłam z serem, wiem
  • awatar deszczowa_nimfa: oj tak, zakupy są mega męczące, ale ile przynoszą radości :)
  • awatar Gość: Brak śniegu - brak choinek na wystawach !
  • awatar Lessme: Super bilans, zazdroszczę zakupów a tyłeczek zd zdjęcia- MNIAM!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jutro wybieram się na miasto w celu upolowania jnakiegoś fajnego płaszczyku na zimę, czapeczki i kozaczków Błagam, żeby coś dla mnie się znalazło
Kolejne spodnie, których nie zakładałam od miesiąca, teraz są luźne. Co prawda przedtem były, ale nie zsuwały mi się z dupy tak bardzo Szkoda, że nie można założyć do nich paska
Dobra, koniec tego pierdolenia Przejdźmy do najważniejszego, czyli...

Bilans:

Śniadanie: 6 łyżek cudownego musli+ 3 łyż jogurtu o smaku jabłkowym

Przedobiad: 2 kromki mieszanego z soją, 4 plasterki sera żółtego, sałata, 2 jajka na twardo z solą + pół pomarańczy + kilka łyżeczek cudownego musli na sucho, 2 śliwki suszone

Obiad: warzywa na patelnie ( za dużo ich zjadłam, bo myślałam, ze mi brzuch pęknie)+ 3 paluszki rybne smażone + pomarańcza + kilka orzechów włoskich

Kolacja: nic

Pićku: 1 szkl wody, 1 szkl rumianku, 2 szkl wody z miodem, 2 szkl mleka z miodem

Aktywność:
- 10 min abs nogi Mel B
- 10 min. pośladki Mel B
- 10 min. brzuch Mel B
- 10 min. Tiffany boczki (tylko połowę zrobiłam)
- 8 min. abs Brzuch Mel B
- 5 min. rozgrzewka Mel B
- 4 min. Ballerina Legs z Tiffany
- 7 dzień wyzwania z przysiadami
- 7 dzień wyzwania z nożycami
- 7 dzień wyzwania ze skrętoskłonami
- 85 unoszeń na każdą nogę

A we wczorajszej aktywności nie napisałam moich cudownych 2 godzin wf-u! Normalnie od jakichś 3 lekcji pocę się niezmiernie. Zawsze nie było znać po mnie, ze po wf-ie jestem, a teraz wręcz odwrotnie Facet od wf- u jest taki wkurwiający, chyba nikt go nie lubi, no poza prymuskami z tego przedmiotu, których oceny wyglądają następująco: 1,2,2,2,2,2,2,...,6! A szósteczka z czego? No oczywiście, że z wf-u!
Ogólnie to on ma pierdolca na punkcie kosza. Cały rok kosz, kosz i kosz! rzygać tym koszem można. No czasem na wiosnę są biegi, ale wtedy nie ma zlituj. Na sali nie pozwoli otworzyć okna, bo uważa iż to nas wzmocni i bd czuć się jak w górach. No ale ja jestem na wf-ie, a nie kurwa w górach!
Nie raz się będę tu na nim wyżywać, bo to niezbyt przyjazny typ. Przyzwyczajcie się
  • awatar madameskinny: U mnie mają pierdolca z siatkówka >_< ale mi to akurat odpowiada bo w siatkę jestem dobra a kosza wprost nienawidzę! Jejku jak mega dużo ćwiczeń u Ciebie! I taki zdrowy bilans.. no podziwiam tą ciągłą chęć do walki. Trzymaj się! :*
  • awatar ModelLife: Ile ćwiczeń! :)
  • awatar Sepression: Ja własnie na wf zrobię rozgrzewkę, a potem właściwie nic nie robimy. Tylko najlepsi wciąż w cos grają a nieoc słabso nie mają jak zagrać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›